• Zespół Szkół
  • Zespół Szkół i hala sportowa
  • Hala sportowa i boisko
  • Hala sportowa
  • Zespół Szkół
  • Zespół Szkół
  • Zespół Szkół
  • Zespół Szkół
  • Hala - wejście
  • Wejście główne

Pierwszego października wybraliśmy się na wycieczkę do Czarnolasu i Gołębia. Jechaliśmy całą naszą klasą, czyli 6c. Wraz z nami jechały nasze panie - pani Elżbieta Pietryka i wychowawczyni pani Katarzyna Więckowska.
Spod szkoły wyjechaliśmy o 8.05. Po drodze wszyscy rozmawiali i dobrze się bawili, nawet panie znalazły temat do rozmowy. Podróż minęła bardzo szybko. Na początku pojechaliśmy do Czarnolasu.

O 9.30 byliśmy już na miejscu. Najpierw poszliśmy zakupić bilety, a później kierowaliśmy się w stronę muzeum. Po wejściu do muzeum biograficznego Jana Kochanowskiego musieliśmy zastosować się do zasad przewodnika. Później poszliśmy do pokoju, w którym były pamiątkowe drzwi ze spłoniętego domu Jana Kochanowskiego. Na nich był herb rodzinny, który przedstawiał kruka stojącego na pieńku i trzymającego złoty pierścień. W tym pomieszczeniu była też księga z wpisem poety w poczet studentów. W następnym pokoju naszą uwagę zwrócił pierścień zaręczynowy renesansowy, który Jan podarował Katarzynie Wodniskiej, ale ona zerwała zaręczyny. Poznaliśmy też grę trick-track. To znana z naszych czasów gra w szachy. W następnym pomieszczeniu były różne obrazy. Jeden z nich przedstawiał Jana Kochanowskiego, który płacze przy umierającej córce,Urszulce. Po wyjściu z muzeum pani przewodnik zaprowadziła nas do kaplicy, a następnie poszliśmy dróżką na miejsce, gdzie kiedyś stała lipa, pod którą Jan pisał swoje utwory i pod którą odpoczywał. Za nią znajduje się płaski kamień, z którym wiąże się legenda, że jeżeli ktoś na nim usiądzie będzie miał wenę twórczą. Po spacerze parkiem wróciliśmy do busa i ruszyliśmy w drogę do Gołębia.
Tam poszliśmy do Muzeum Rowerów Nietypowych. Na początku pan opowiedział jak powstawały rowery i jak na nich się dawniej jeździło. Później pokazał nam zdjęcia dawnych rowerów. Mieliśmy też okazję pojeździć na nietypowych sprzętach. Były wśród nich różnego rodzaju hulajnogi i rowery. Następnie pan rozpalił nam ognisko i upiekliśmy kiełbaski. Rozmawialiśmy przy ognisku i razem z panem łowiliśmy ryby. Ostatnim punktem pobytu w Gołębiu było zobaczenie eksponatów w Muzeum Pijaństwa - butelek w nietypowych kształtach i różnych rozmiarach pochodzących z różnych stron świata. Do Żelechowa wróciliśmy o godzinie 16.00.
Ta wycieczka bardzo nam się podobała, ponieważ było można dowiedzieć się z niej dużo ciekawych wiadomości o Janie Kochanowskim i o przeróżnych rowerach i rodzajach butelek. Było bardzo ciekawie i zabawnie.

Julia Rodak, VIc